myireland.pl



W Irlandii Północnej znów niespokojnie...

W niedzielny poranek Polska Agencja Prasowa podała smutną informację. Obywatel polski został
ciężko ranny w dokonanym w nocy z soboty na niedzielę ataku na bazę armii brytyjskiej w miejscowości
Massereene w hrabstwie Antrim w Irlandii Pólnocnej. Informację przekazał PAP oficer
prasowy konsulatu generalnego Rzeczpospolitej w Edynburgu.

- Jesteśmy w kontakcie z policją. Czekamy na odpowiedź na nasze zapytania. Na obecnym etapie nie znamy żadnych szczegółów. Od naszych policyjnych źródeł wiemy, że to Polak powiedział PAP wicekonsul Piotr Leszczyński. Stan rannego Polaka przebywającego w szpitalu w Antrim określa się jako ciężki. Niepotwierdzone doniesienia wskazują, iż pracował on w firmie Dominos w Antrim, jako dostawca pizzy. Według relacji, ataku dokonano na krótko przed 22.00 czasu lokalnego z przejeżdżającego samochodu w chwili, gdy żołnierze odbierali dostawę pizzy za bramą. Zginęło dwóch brytyjskich żołnierzy i dwóch zostało ciężko rannych. Ranne są także dwie osoby cywilne - dostawcy pizzy. Dominos otrzymała dwa zamówienia z bazy około godz. 21.20. Zostały zrealizowane i wysłane osobno dwoma samochodami dostawczymi, które przyjechały do bazy mniej więcej w tym samym czasie. Detektyw superintendent Derek Williamson powiedział dziennikarzom, iż napastnicy, których było co najmniej dwóch, otworzyli ogień z broni automatycznej, strzelając na oślep do grupy żołnierzy odbierających pizzę, a następnie wysiedli z samochodu i strzelali do leżących. Policja traktuje atak jako próbę zamachu na dużą skalę i prowadzi szeroko zakrojoną operację mającą na celu schwytanie sprawców. Nikt nie przyznał się do odpowiedzialności za atak. Niektóre źródła łączą go z którąś z frakcji republikanów, przeciwnych procesowi pokojowemu w Irlandii Pólnocnej. Policja nie wie, czy osoby dostarczające pizzę były wcześniej namierzone przez napastników, czy też są to przypadkowe ofiary ataku. Wokół bazy wzmożono środki bezpieczeństwa i zarządzono przegląd procedur. W Massereene mieści się siedziba 38. brytyjskiego pułku wojsk saperskich i inżynieryjnych. Zabici brytyjscy żołnierze mieli być wysłani nazajutrz do Afganistanu.

 

 

www.anons.ie

 

 

 

powrót do kategorii Porady i artykuły

Dodaj komentarz