utwórz nowy blog »


Polska

Po wielu, niekoniecznie przyjemnych, przygodach jestem w Polsce...
Wczoraj przyjechałem do rodzinnego miasta. I jakoś nie czuję się ani szczególnie zadowolony, ani... Po prostu jestem. Mam czas jakoś do września na poskładanie samego siebie w jakąś logiczna całość i powrót do Limerick. A potem znów to samo. Dobrowolna banicja... Wiem doskonale, że po powrocie do Limerick znajdą się takie "Orły", co to będą mnie próbowali zastraszyć, wygnać z Irlandii... Znam ich i się nie boję. Już raz mnie okradli, ale więcej nie pozwolę soba pomiatać jakimś gnojkom z Wielkopolski i Śląska... Wystarczy mi, że gnojki psują opinię innym... Mnie nie wystraszą... Ale mogą mi zafundować pobyt w szpitalu... Poza tym wreszcie spotkałem sie z moją ukochaną córeczką...

powrót do wpisów Borowek

dodaj komentarz »

Komentarze

  1. Majki9 napisał(a):

    (2008-06-30 o godz. 13:19)

    I zostań w kraju bo nikt Ci nie zwróci straconych chwil z rodzina i bliskimi.Moj mąż wyjechal trzy lata temu przyjeżdżał rzadko, a teraz powinformował mnie, że nie wraca bo żyje w nowym związku i zostawia mnie.Mamy 4 dzieci starsze dają radę ale jak wytłumaczyć 10 latkowi ze taty już nie zobaczy?A co ja mam zrobić?Pojechał zarabiać na rodzinę a w końcu olał ja!!!!Polak w Irlandii wóda zabawa ,narkotyki i dziwki!!!!!!!!!!!

  2. rtsmp3 napisał(a):

    (2008-07-02 o godz. 01:57)

    Hmm, Majki9 co Ty p.... , popraw text- zamień wyraz Polak na (cham, psubrat etc) i nie ubliżaj nam, którzy przyjechali do Eire - z całymi rodzinami - by żyć i tu zostawić swe kości. Jak w każdej społeczności znajdzie się chołota, która nie tylko sobie ale i innym "rodakom" psuje opinie.
    W Polsce nie mogłem przyzwyczaić się do blokersów, wyrwikufi i przysłowiowych obszczymurków - wyjechaliśmy dużą grupą z Polski 43 osoby w maju 2004.
    A te skórwiele podąrzyły naszym śladem - siejąc wokół siebie "smród" i zgorszenie. Początkowo irlandczycy przyjmowali nas z otwartymi ramionami, lecz w miarę napływu tej hołoty kontakty powoli zamierają - a szkoda.

  3. Borowek napisał(a):

    (2008-07-02 o godz. 09:25)

    Majki9:
    Ja nie żyję na codzień z matką mojej coreczki. Dawno temu Ona wybrała jakiegoś nazistę z byłego DDR, bo tamten zarabia 10000 Euro. Ale córce jestem winien 9 miesięcy zycia...
    Byłem w nowym związku, ale nie wytrzymał proby czasu i emigracji. Kobieta, która mówiła, że kocha, kochała tylko stan mojego konta...

    rtsmp3: Przed tymi, o których piszesz nie uciekniemy... Problemem dla mnie są ci, których ja wspominałem w blogu: pozornie porządni ludzie, pracują, ale... Kradną.

  4. Majki9 napisał(a):

    (2008-07-03 o godz. 10:55)

    Ja kocham tego samego faceta 25 lat,ale jemu to nie wystarczyło ,a ufałam mu za bardzo i wykorzystał to.Dziś dzwoni i pyta ile musi mi wysyłać pieniedzy ? Powiedziałam mu żeby sam wycenił swoje dzieci!Nadal nie wierzę że można się tak zmienić.A co do Polaków na wyspach to nie chciałam nikogo urazić.Jak mają przy sobie rodziny to jest ok, a reszta zapomina po co tam jest.

  5. Majki9 napisał(a):

    (2008-07-03 o godz. 10:56)

    Ja kocham tego samego faceta 25 lat,ale jemu to nie wystarczyło ,a ufałam mu za bardzo i wykorzystał to.Dziś dzwoni i pyta ile musi mi wysyłać pieniedzy ? Powiedziałam mu żeby sam wycenił swoje dzieci!Nadal nie wierzę że można się tak zmienić.A co do Polaków na wyspach to nie chciałam nikogo urazić.Jak mają przy sobie rodziny to jest ok, a reszta zapomina po co tam jest.

  6. Borowek napisał(a):

    (2008-07-03 o godz. 23:23)

    Majki, ja doskonale wiem, po co wyjechałem. Doskonale wiem, co dla mnie jest naprawdę ważne. I wyobraź sobie, że pomimo zdrady, przykrych spraw sądowych i ograniczania mi kontaktów z dzieckiem ja nadal kocham tę samą kobietę...

  7. Majki9 napisał(a):

    (2008-07-04 o godz. 10:10)

    Wiem o czym mówisz!! Rozumiem to doskonale bo ze mną jest podobnie. Powodzenia!1

  8. Borowek napisał(a):

    (2008-07-04 o godz. 10:44)

    Sama widzisz. W zasadzie nie mam wyboru... W swojej rodzinie jestem kimś w rodzaju "czarnej owcy", więc muszę sobie poradzić sam. Nie moge, jak moja młodsza siostra, liczyć na Ojca, a Matka nie jest w stanie mi pomagać - Ona potrzebuje mojej pomocy. Kocham kobietę, która dała mi dziecko, ale Ona kocha tylko pieniądze (nawet dzieckiem sie nie chce zajmować)

Dodaj komentarz