zamknięty w czterech ścianach wtulony we własną przestrzeń przelewam myśli...
(utworzony: 11-03-2008, 12:53, edytowany: 11-03-2008, 13:00) kategoria: co w glowie to na papierze
Umówiłem się z samym sobą na spotkanie w przytulnym miejscu gdzie nikt nam nie przeszkodzi ,by wymienić poglądy ,trudne są początki znajomości nie wiadomo od czego zacząć ,wiec zacząłem od częstowania winem. Wymieniliśmy kilka uśmiechów ruszyło ,ja zacząłem pierwszy by po chwili sobie przerwać, ten drugi chciał cos powiedzieć ,mądre pomyślałem gdy skończył... i dlaczego ja nigdy na to nie wpadłem.Dziwne, usłyszałem wiele rzeczy tego wieczoru o sobie o nim,najciekawsze było to ze sie doskonale rozumieliśmy ,smutno mi sie zrobiło gdy spotkanie dobiegało końca.Uścisnęliśmy sobie ręce ale wiedziałem ze od dzisiaj będziemy przyjaciółmi i tak tego wieczoru zyskałem najlepszego przyjaciela zrozumiałem jak mocno człowiek potrafi sie zżyci z samym sobą.
Tam gdzie zmarli pozostawili swe kości ,przechadzam sie w spokoju ,czas wolno płynie słowa nie są potrzebne i wszystko jest inne. Rozglądam sie powoli by wszystko objąć wzrokiem, każdy kamień pod stopami ma swój początek, myśli jak krew w mym ciele płyną ,rozgrzewając umysł. Serce zastyga to znów bije przechadzam sie powoli ,tak spokojnie jak nigdy i świadomy samego siebie rozumiem ze w nas samych jesteśmy.


gaad napisał(a):
(2008-03-11 o godz. 23:49)
no no
robber12 napisał(a):
(2008-03-18 o godz. 01:40)
naprawde niezle, jakby prawdziwe.
czekam na kolejne
robber12 napisał(a):
(2008-03-18 o godz. 01:41)
naprawde niezle, jakby prawdziwe.
czekam na kolejne