utwórz nowy blog »


do siedmiu razy sztuka

Kiepsko na wyspach ze szczerością.....

Szczery jest przyjaciel, ale tych niewielu...reszta szczerzy, ale zęby.

Wczoraj kolega napisał w swoim blogu że na emigracji ludzie stają się znowu dziećmi. Zachowują się infantylnie, nie maja zasad moralnych i kulturalnych. Ciągle tylko jeść, spać i bawić się. Praca jest, ale z boku...służalczo przypięta do zabawy. Coś w tym jest.......

Dzieci zawsze jednak mówią to, co myslą i kłamać się uczą powoli i bezradnie....

Dzieci, które potrafią kłamać jak dorośli to właśnie to, co można czasem spotkać z dala od domu, gdzie zabawa pieniądze i nikt nie widzi.....

Ponoć coraz więcej osób wraca....

powrót do wpisów blumers

dodaj komentarz »

Komentarze

  1. sasza napisał(a):

    (2008-02-19 o godz. 22:12)

    ja z kolei moge powiedziec ze zbyt wielu ludzi widzialem u ktorych praca sluzy jako otwieracz do kolejnych butelek, hektolitry odmierzaja czas, przestrzen, swiadomosc, ubaw z zycia, sens wszechswiata...
    dzieciece zaiste niezbyt to jest, a ludzie tacy gdyby mowili co mysla... czesto by milczeli...
    moze i coraz wiecej ludzi wraca. strach zadac tylko pytanie czy wracaja ci, ktorym sie powiodlo i przenosza sukces na rodzimy grunt czy raczej ci co juz sie zapili na umor i nie moga sie pojawic juz nigdzie, bo wszedzie komus zalegaja pieniadze.
    kimkolwiek sa ci co wracaja beda mogli naopowiadac duzo ludziom glodnym historii niemal zza oceanu, z innego swiata, ze swiata w ktorym nadmiar tandetnej zabawy, ze swiata ktorego nikt nie widzial. co opowiadac beda ci ktorzy niewiele weekendow spamietac mogli pomimo kilku spedzonych tu lat?
    nie nawiazalem do szczerosci, moznaby rzec - celowo....

  2. Przemek napisał(a):

    (2008-02-20 o godz. 01:29)

    Sasza! Twój tekst o czasie odmierzanym hektolitrami mnie powalił. . . bo tak pięknie oddaje sedno życia dużej części naszych rodaków na wyspie. . .

    A ze szczerością to chyba jest wszędzie tak samo, choć wiem, że czasem łatwiej jest zobaczyć coś, czego w Polsce nie widać... a chodzi mi dokładnie o takie narodowe skurwysyństwo na emigracji, którego w kraju nie uświadczysz. . .
    Z wyrazami współczucia... dla tych wszystkich którzy się czują urażeni.

  3. Megan_83 napisał(a):

    (2008-02-20 o godz. 19:01)

    Oceniac innych jest latwiej niz siebie...

  4. Megan_83 napisał(a):

    (2008-02-20 o godz. 19:02)

    Oceniac innych jest latwiej niz siebie...

  5. olek napisał(a):

    (2008-02-21 o godz. 22:05)

    POPIERAM CALKOWICIE SASZE ZYCIE NA WYSPACH TO WIECZNA ZABAWA NA SZCZESCIE SA JESZCZE NORMALNI POLACY Z ZASADAMI CHOCIAZ W MNIEJSZOSCI ALE SA:)

Dodaj komentarz