Takie tam sobie
(utworzony: 28-07-2010, 07:34) kategoria: Przemyślenia
"Life's a bitch, then you marry one, then you die" - ulubione powiedzonko znajomego z South Harrow w UK
Kiedy pierwszy raz usłyszałem te kilka mądrych słów wiosną 2008 roku, myślałem, że mój hinduski przyjaciel jest zgorzkniały. Wiele razy jednak te słowa do mnie wracają w róznych momentach mojego zycia po powrocie z wysp i zaczynam dostrzegać ich sens. Jednak facet, pomimo przemawiającej przez niego frustracji, miał i ma rację.
Dzisiaj mam 33 lata i dwa dni. Kolejna "kobieta mojego życia" zostawiła po sobie bałagan w moim życiu, w moim sercu i mojej duszy. Kolejna kobieta, której zaufałem bezgranicznie, którą kochałem bez żadnych warunków wstępnych, okazała się nic nie warta. Zostawiła mnie nie dlatego, że byłem zły, tylko dlatego, że przyszedł moment przełomowy, że trzeba było podejmować decyzje dotyczące dalszego życia, że byliśmy na zakręcie. Cóż, ja pokonałem zakręt, ale okazało się, że "pasażerka na gapę", wraz ze swoimi dziećmi, wypadła z samochodu.
Smutne to wszystko, ale takie bywa życie. Ostatnio doszedłem do wniosku, że życie, podobnie, jak miłość, jest przereklamowane, że składa się jedynie z pięknych chwil, ale ogólnie to jednak jest ono suką...
Pozdrawiam z deszczowego Pomorza
